Geoblog.pl    mirka66    Podróże    <b>Litwa i Lotwa</b>.    Perla Litwy.
Zwiń mapę
2017
12
sie

Perla Litwy.

 
Litwa
Litwa, Trakai
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2353 km
 
Dzis w planach Troki - zamek na wyspie i Osada Karaimow.
Jemy sniadanko i ruszamy w droge.Dzien zapowiada sie piekny.Slonce pieknie swieci , temp. 28 stopni.
Parkujemy autko niedaleko wejscia na drewniany most i spacerkiem ruszamy na zamek.Po drodze mijamy stragany z pamiatkamki oraz tutejszymi wyrobami spozywczymi jak np.: miod,chleb,sery,piwo oraz wyroby wedliniarskie.
Spedzamy tutaj 3 godziny.W powrotnej drodze kupujemy sobie troche chleba i sera, a do domu pyszny miod.Kierujemy sie ku tej dzielnicy Trok gdzie zyli kiedys Karaimowie.Nastepnie wracamy na camping i grillujemy.Po obfitym obiedze czas na relaks , az do jutrzejszego dnia.Jutro chcemy poplywac lodzia po Jeziorze Galwe i wyruszyc w kierunku Polski.

………………………

Troki - leza 28 kilometrów od Wilna, nad Jeziorem Galwe. Jedno z najpiękniejszych miejsc na Litwie. Wzniesiono tam potężny zamek obronny, który był jedną z rezydencji władców litewskich i królów polskich. Dziś Troki zamieszkuje ponad 7 tysięcy mieszkańców i są dumą wszystkich Litwinów. To też obowiązkowy punkt na mapie turysty. Zamek w Trokach, który położony jest na jeziorze Galwe, to jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych na Litwie. Wzniesiony w XIV-XV wieku. Obecny kształt został mu nadany podczas rekonstrukcji.Wejście odbywa się po drewnianych mostach, z których pierwszy prowadzi na Wyspę Karaimską, a drugi na Wyspę Zamkową. Budowla otoczona jest wysokim murem z trzema basztami i dużą bramą wjazdową. Wewnątrz znajduje się duży dziedziniec.W czasach średniowiecznych pełnił funkcje militarne, ale był też rezydencją dla wielkich książąt litewskich i królów polskich. Wstęp na teren zamku jest płatny.

Ile kosztuje bilet ?

a) Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 7 euro,
b) dla seniora 4 euro,
c) dla uczniów i studentów 3,50 euro.

Choć istnieją pewne przesłanki archeologiczne, wedle których dzieje Trok sięgają czasów prehistorycznych to początki miasta należy łączyć z osobą księcia Giedymina. Legenda mówi, że ten jeden z najwybitniejszych władców litewskich przybył w to miejsce podczas polowania i wybrał je na swoją nową siedzibę. Troki upodobał sobie również syn Giedymina - Kiejstut. Tutaj miało się odbyć jego wesele z uprowadzoną pogańską kapłanką o imieniu Biruta. Stary zamek okazał się niewystarczającym zabezpieczeniem wobec zagrożenia krzyżackiego. Wprawdzie najazd z 1375 roku udało się Litwinom odeprzeć, jednak dwa lata później zamek został spalony. Dlatego też książę Kiejstut postanowił wznieść bliżej jeziora Galwe nową fortecę. Ruiny pierwszego zamku nie przetrwały do dziś - na jego miejscu wybudowano klasztor benedyktynów, który w XIX wieku został skasowany przez władze zaborcze.Dawny zamek najprawdopodobniej kryją mury plebanii trockiego kościoła. Do naszych czasów przetrwały pozostałości drugiej z trockich warowni. Dziś na jej terenie powstało Muzeum Historii Trok (w architektonicznie kontrowersyjnym, ceglanym budynku). Pod koniec XIV wieku książę Witold postanowił wznieść trzecią fortecę (zwaną zamkiem na wyspie lub zamkiem najeziernym) i to właśnie owa budowla jest dziś ozdobą Trok. Zbudowano ją na wyspie i jak wskazują źródła z epoki wzorowano się przy tym na budowlach... francuskich!


Część Zamku zajmuje Muzeum Historyczne, które jednocześnie opiekuje się budowlą. Warto więc nie tylko obejrzeć udostępnione komnaty, ale przede wszystkim zobaczyć prezentowane tam wystawy.Ściany niektórych komnat przyozdobione są mapami i obrazami, które ukazują potęgę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Uzupełnieniem tego są liczne eksponaty oręża rycerskiego oraz sztuki użytkowej z tamtych czasów (pieczęcie szlacheckie, numizmaty, kolekcja fajek itp).
Warto pospacerować promenadą nad Jeziorem Galwe. Kupicie tam pamiątki, skorzystacie z lokalnych restauracji czy wypożyczycie wodny rower.Na końcu promenady znajduje się jedna z kilku atrakcji, starożytny statek handlowy „Wicina”.

…………………………….

Karaimowie
Rodziny karaimskie zamieszkują Troki od XIV wieku, kiedy to Wielki Książę Litewski Witold przywiózł kilkaset rodzin z Krymu. Pełnili rolę pośredników między Księciem a chanatem krymskim. Nie tylko byli dobrze wyszkoleni, ale przede wszystkim wierni oraz pracowici i dlatego stanowili przyboczną gwardię. Dziś na Litwie żyje ich niespełna 250. W Trokach warto więc zwiedzić muzeum poświęcone tej grupie etnicznej. Opłaty za wstęp 2 euro, uczniowie i studenci 1 euro. Z biletem z zamku 50% zniżki.

Historia Trok nie byłaby pełna bez Karaimów. Ten tajemniczy lud pochodzenia tureckiego wyznaje karaimizm - religię powstałą w VIII wieku. Jego założyciel Anan ben Dawid doprowadził do odrzuceniu Talmudu oraz autorytetu rabinów wśród części wyznawców religii mojżeszowej. Można więc powiedzieć, że karaimi są dla judaizmu tym czym protestanci dla chrześcijaństwa. Potomkowie owych reformatorów przybyli na tereny Polski i Litwy w XIII wieku. Legenda (prawdopodobnie fałszywa) głosi, że na teren Trok sprowadził ich kniaź Witold. Karaimowie wyróżniali się nie tylko religią - inne były ich stroje, architektura (charakterystyczne domy z trzema oknami - jednym dla Boga, jednym dla kniazia i ostatnim dla gospodarza), język i kuchnia. Tej ostatniej można spróbować podczas wizyty w Trokach chociażby w postaci pysznych kibinów! W mieście zobaczyć można wiele karaimskich domów i kienesę (czyli świątynię).


Co warto zobaczyc ?

1) Kienesa - to karaimski dom modlitwy. Wejście do niej zdobi pamiątkowa tablica informująca, że budowla powstała w XVIII wieku.
2) Większość z obecnych domów Karaimów to aktualnie restauracje, w których można skosztować lokalnych potraw. To tu zjecie kibiny (pierogi) czy skosztujecie krupniku, czyli alkoholu o bardzo charakterystycznym ziołowo-miodowym smaku.
3) Kościół pw. Najświętszej Marii Panny - został ufundowany przez Wielkiego Księcia Witolda w 1409 roku. Słynie on z obrazu Matki Boskiej Trockiej, która jest patronką Litwy. Najprawdopodobniej został namalowany w 1123 roku w Konstantynopolu, a w 1390 roku cesarz bizantyjski Manuel II Paleolog przekazał go w darze Witoldowi.
4) Cerkiew Narodzenia Najświętszej Matki Bożej - wzniesiono ją w XIX wieku.

………………………..

Kuchnia karaimska

Karaimów nazywa się najmniejszą z mniejszości - ta egzotyczna grupa etniczna liczy sobie niespełna 5 000 osób na całym świecie. Mimo że tak nieliczni, przez stulecia stworzyli własną kuchnię, o której tradycyjnych daniach mówi się obecnie więcej, niż o samym narodzie.

Potrawy :

a) Kibiny, czyli pieróg narodowy -
Kuchnia karaimska przypomina nieco tatarską, ale wciąż pozostaje unikalna, a niektórych jej potraw nie da się spotkać w żadnej innej kulturze. Swoistym symbolem Karaimów są kibiny, czyli pierogi z ciasta drożdżowego z nadzieniem. Jego rodzaje zaspokoją chyba wszystkie możliwe gustu - zazwyczaj do wyboru mamy kibiny z serem, kurczakiem, wieprzowiną, wołowiną czy baraniną, jednak to te ostatnie są tymi najbardziej oryginalnymi - sami Karaimi nigdy nie jadają mięsa wieprzowego, podstawą ich kuchni jest właśnie baranina. Tak więc, jeśli chcemy poczuć smak, stworzony przez Karaimów kilkaset lat temu, powinniśmy zdecydować się na kibiny nadziewane baraniną. Potrawa ta jest tak popularna, że w większości karaimskich restauracji można nie tylko spróbować kibinów na miejscu, ale także bez problemu można zabrać pierożki na wynos.
b) Zamiast lodów - zupa na upały -
Karaimi już w okresie międzywojennym słynęli z uprawy najlepszych w całej Rzeczypospolitej ogórków. Weszły one w skład najpopularniejszej karaimskiej zupy, czyli białego chłodnika znanego pod nazwą jazma, który w niczym nie przypomina popularnego chłodnika litewskiego. Ta idealna na upały zupa na zimno, przyrządzona jest na bazie kefiru lub naturalnego jogurtu, z pokrojonymi drobno ogórkami, czosnkiem i rzodkiewką.
c) Chałwa, czyli słodkość rytualna -
Dla Karaimów chałwa jest nie tylko ulubioną słodkością, ale także przekąską o znaczeniu rytualnym. Słodka biała chałwa to symbol szczęścia i radości - ma ona przynosić pomyślność, dlatego wśród Karaimów jest popularnym podarunkiem. Nie należy natomiast nikogo obdarowywać chałwą czarną, kojarzoną ze smutkiem i śmiercią. Spożywa się ją po pogrzebie, na znak żałoby po zmarłym.
d) Miód, cynamon, suszone owoce, gałka muszkatowa - te aromatyczne składniki z dodatkiem mocnego alkoholu - wódki bądź spirytusu - tworzą słynny karaimski krupnik. Jego sekretem jest receptura - o ile składniki zawsze pozostają te same, to nawet najdrobniejsza zmiana ich ilości może zupełnie zmienić smak napoju. Popularnym napojem w karaimskiej kuchni jest także kwas chlebowy własnej roboty, znany pod nazwą buza. Pija się także wodę z różaną konfiturą lub syropem, kompoty, wina oraz owocową wódke.
e) Kibiny - choć zazwyczaj przyrównywane są do pierogów, naszego polskiego dania o tej nazwie w niczym nie przypominają. Inną ciekawą wariacją na temat znanych nam potraw mogą być nietypowe gołąbki, nadziewane baraniną i zawijane w liście winogron, które spotkamy także w kuchni tatarskiej.
f) Większość pozostałych dań - choć już nie tak kultowa, jest równie warta spróbowania. Mięsożercy gustujący we wspomnianej już, niezbyt popularnej w polskiej kuchni baraninie z pewnością znajdą w karaimskiej kuchni jakieś danie dla siebie - baraninę przyrządza się tu bowiem w wielu różnych wersjach, od gotowanej, przez pieczoną, suszoną czy zapiekaną w cieście. To dlatego wśród niektórych sąsiadujących z Karaimami ludów zyskali oni miano baranich głów oraz baranich nóżek.
I mimo że w Polsce na co dzień zajadamy się ziemniakami, to te w wydaniu karaimskim mogą nas one jeszcze zaskoczyć. Przygotowuje się je bowiem w postaci kul gotowanych razem z perłową kaszą oraz marchwią. Według legend potrawa jest tak smaczna, że złodzieje włamywali się do dobrych gospodyń przez kominy, aby ją ukraść - stąd potoczna nazwa dania brzmiąca złodzieje.


…………………………

Cuda i legendy

Troki związane są z wieloma ciekawymi opowieściami. Ponoć nazwa jeziora Galwe wywodzi się od głowy. Wiążę się to z przekonanie, że aby jezioro ostatecznie odmarzło, ktoś musi się w nim utopić (czyli innymi słowy położyć głowę). Inne historie mówią, że na jednej z baszt zamku można czasem ujrzeć ducha księcia Witolda, który nocą zstępuje tu z nieba. Ponoć takie widzenie to dobry omen, który zapewnia powodzenie na przyszły rok.
Elementów parapsychologicznych nie ma za to opowieść o marszałku napoleońskim Neyu, który uciekając spod Moskwy miał zostać w Trokach otoczony przez Rosjan. Sprytny Francuz kazał zostawić otwarte skrzynie ze skarbem pułkowym. Srebro odwróciło uwagę Rosjan i pozwoliło żołnierzom Napoleona uciec z opresji.
Katoliccy mieszkańcy Trok szukają opieki przed cudownym obrazem Matki Boskiej Trockiej. Według legendy malowidło przysłał Witoldowi cesarz Bizancjum. Przy wizerunku Maryi i Jezusa bawiącego się trzema kwiatami modlili się też polscy królowie: Jan Kazimierz i Jan III Sobieski.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (43)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
BPE
BPE - 2018-06-13 19:11
to miejsce bardzo chciałam zobaczyć , może jeszcze kiedyś uda się zawitać do Wilna
 
mirka66
mirka66 - 2018-06-13 19:21
Troki to perla Litwy.Koniecznie trzeba tam zawitac.
 
marianka
marianka - 2018-06-14 11:32
A spróbowaliście Karaimskich smakołyków?
 
Mirka66
Mirka66 - 2018-06-14 17:56
Tak probowalismy.Jednim z nich jest chalwa.
Juz zamiescilam opis o kuchni karaimskiej.
 
 
mirka66
Rodzinka Kozlik
Zdobywamy Swiat.
zwiedzili 29% świata (58 państw)
Zasoby: 2189 wpisów2189 1879 komentarzy1879 22568 zdjęć22568 48 plików multimedialnych48
 
Nasze podróżewięcej
05.01.1995 - 05.07.2013
 
 
06.05.2012 - 18.06.2018